Wyjazd z gatunku tych najlepiej zaplanowanych, czytaj: prawie że z dnia na dzień :) Harmonogram wyglądał tak:
Tuż przed świętami: Chytry trzydniowy plan podbicia Gorców i Pienin i rezerwacja noclegu na Turbaczu
24.12.2008: Pod choinką kijki, przewodnik i mapa. Ale ten Mikołaj sprytny!
25.12.2008: Rezerwacja ostatniego chyba miejsca na nocleg w Sromowcach Niżnych
26.12.2008: Pożyczenie drugich kijków i stuptutów [...]