Opublikowany w Rumunia, miasta, Otagowano autostop, Rumunia, Suczawa, delta Dunaju, Sulina, Tulcza, Gałacz, Bacau, Galaţi, suceava, Bukowina 28.11.2009 | 1 komentarz »
10.-11.09.2009 Sulina – Tulcza – Gałacz – Bacău – Jassy – Suczawa
Dzisiejszy dzień poświęcamy na przejechanie jak największego kawałka w stronę Jass. Wpierw jednak musimy wrócić na stały ląd. Wsiadamy więc w szybciutki prom do Tulczy i stąd łapiemy okazję.
Powrót do Tulczy promem z albumu Rumunia 2009
Najpierw dotarliśmy na dwie raty do Gałacza. Pierwsza rata [...]
Przeczytaj cały Post »
09.09.2009 Konstanca – Tulcza – Sulina
Dzisiejsze plany mają nas dzisiaj dowieść do delty Dunaju. Jednak dzień rozpoczynamy od lenistwa na plaży, zbierania muszelek i krótkiego spaceru. Zimno nie jest, ale bez zmiennie wieje. Podziwiamy desperatów, którzy się opalają.
Lenistwo na plaży z albumu Rumunia 2009
Czas ruszać! Przy wylocie z Eforie zagaduje nas jakiś Rumun. Niestety nic [...]
Przeczytaj cały Post »
08.09.2009 Bukareszt – Konstanca
Rozłąki nadszedł czas, ruszamy nad, miejmy nadzieję, cieplutkie morze! Nie jest to jednak łatwe… Wydostanie się z Bukaresztu na odpowiednią wylotówkę za pomocą środków transportu publicznego zajmuje nam ponad dwie godziny, a początek autostrady w kierunku naszego celu nie wygląda na szalenie uczęszczany. Ale my to my – mamy szczęście – już [...]
Przeczytaj cały Post »
07.09.2009 Braszów – Buşteni – Comarnic – Bukareszt
Po pierwszej nizinnej nocy od paru dni czas opuścić Braszów i ruszyć dalej. Pogoda nadal bez zmian, ale jakoś musimy ten fakt przeboleć. Po śniadaniu z kempingowymi kotami pora więc założyć plecaki i rozdzielić się na autostopowo poręczne dwójki – przed nami Bukareszt! Ciekawi jesteśmy, jak miasto wygląda [...]
Przeczytaj cały Post »
06.09.2009 Codlea – Braszów
Tak oto spędziliśmy noc na górce w środku miasta pod nieustającym atakiem deszczu. Następny dzień nie przyniósł poprawy aury, natomiast umożliwił nam zaznajomienie się z uroczą wonią z pobliskich fabryk.
Urocza fabryka w Codlei z albumu rumunia, że hej!
Nadal mieliśmy towarzystwo – tym razem krowy! Spakowaliśmy manatki i złapaliśmy busa, który jeździł, jak [...]
Przeczytaj cały Post »